Dzisiaj dostałam z ogródka świeżą, piękną cukinię - dlatego, pierwsze co przyszło mi na myśl to cudowne, chrupiące placki z cukinii, do tego wszystkie chodzą za mną pieczone ziemniaczki. Nie powiem, to danie bardziej nadaje się na obiad.
Cukiniowe placuszki
Składniki na około 5-6 placków:
- 1 cukinia
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- szklanka mąki
- sól i pieprz (ja użyłam tylko soli do początkowego posolenia cukinii aby puściła soki, na co dzień raczej nie solę potraw)
- olej winogronowy
Przygotowanie:
- Cukinię umyć, obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Posolić, odstawić na na 10 minut, przez ten czas cukinia puści sok, można przełożyć ją na sitko i dopomóc przez dociskanie widelcem, łyżką, ręką.
- Cebulkę skroić, czosnek przecisnąć przez praskę. Wszystko wymieszać w misce, dodać mąkę. Masa powinna być zwarta, nie sucha, nie rozpadająca się, taka aby łatwo formowało się z niej placuszki.
- Rozgrzać patelnię i smażyć na złoto. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
Ziemniaczki przygotowałam dużo prościej, umyłam, nie obierałam, oblałam oliwą i dodałam dużo ulubionej przyprawy Kania Arrabbiata. (Zdobyła ją dla mnie mama na wyprzedaży w lidlu za złotówkę, urzekła mnie idealną ostrością, jeżeli ktoś wie gdzie mogę ją zdobyć by zrobić zapasy bardzo proszę o kontakt). Ziemniaczki przełożyłam do żaroodpornego naczynia i nastawiłam na 170 stopni, na godzinę. Im mniejsze kawałki i cieńsze tym krótszy czas oczekiwania.
A oto i moje stanowisko pracy:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz